Malaga Cartojalem płynąca.

Kolejny rok mija, ja kolejny raz w Maladze i ponownie z Ferią. Pamiętacie mój wpis z zeszłego roku i moje niezbyt mile wspominane dni podczas Ferii? No właśnie…. W tym roku zdając sobie sprawę, że Feria nadchodzi wielkimi krokami, na początku nie podzielałam entuzjazmu Hiszpanów do najbardziej szalonego tygodnia w Maladze. Bardziej skupiałam się na… Read More Malaga Cartojalem płynąca.

Ciągle pada … a my idziemy do kasyna. MURCJA

Tak bardzo popularna polska piosenka Czerwonych Gitar idealnie wpasowuje się w klimat wizyty w Murcji: „Ciągle pada! A ja? A ja chodzę desperacko i na przekór wszystkim moknę, patrzę w niebo, chwytam w usta deszczu krople, patrzą na mnie rozpłaszczone twarze w oknie, to nic!” Dzień zapowiadał się obiecująco, kupujemy bilet w Alicante i pociągiem zmierzamy… Read More Ciągle pada … a my idziemy do kasyna. MURCJA

Altea – biało wszędzie, cudnie wszędzie…

Białe miasteczko w Hiszpanii, ktoś słyszał? Tym razem wracamy na Costa Blanca, w okolice Alicante. To część wybrzeża dobrze znana wśród obcokrajowców zainteresowanych zakupem hiszpańskich nieruchomości. Zaraz obok znajduje się Calpe i Benidorm chętnie odwiedzane przez obcokrajowców często posiadających tutaj swoje nieruchomości. Jeśli chodzi o sam Benidorm, dla mnie nic specjalnego, wjeżdżając do miasta mam wrażenie, że jestem w… Read More Altea – biało wszędzie, cudnie wszędzie…

Wiedeń, Madryt – mróz, zmęczenie, bez noclegu? Po co ty tam jedziesz ?

Dzisiaj trochę inaczej. Dzisiaj post o dwóch europejskich stolicach, ale w innym kontekście. Co prawda Sylwester za nami, ale może jakaś propozycja na kolejny? Wiedeń i Madryt to miasta, w których miałam okazję przywitać Nowy Rok w sposób dla wielu może dziwny, szalony, niezrozumiały. Słyszałam opinie typu: „po co ty tam jedziesz? mróz, zmęczenie, bez… Read More Wiedeń, Madryt – mróz, zmęczenie, bez noclegu? Po co ty tam jedziesz ?

Dénia – czyli hiszpańskie katharsis…

Dlaczego katharsis? Bo Dénia to takie miejsce, do którego warto uciec, gdy w głowie mnóstwo pytań, wątpliwości i przemyśleń. Dénia, miasteczko położone na Costa Blanca, niedaleko Walencji (z Walencji kursuje tutaj bus firmy ALSA, koszt ok. 10 euro). Październik w Dénia to cisza, spokój, mnóstwo miejsca na plaży, kawiarnie oraz fajne atrakcje i widoki. To spokojne miasto, bez krzyków, pośpiechu… Read More Dénia – czyli hiszpańskie katharsis…

Picasso, Banderas, Málaga Olé!!!

Daaaaawno mnie tutaj nie było. Czas nadrobić zaległości i napisać coś o kolejnej przygodzie w moim życiu, która ma miejsce w Maladze. Málaga to oczywiście obok Grenady, Sevilli czy Cádiz jedno z najbardziej popularnych miast Andaluzji. To tutaj urodził się Pablo Picasso czy Antonio Banderas. W centrum znajduje się znana restauracja, w której podobno można spotkać… Read More Picasso, Banderas, Málaga Olé!!!

Cáceres, co kryje w sobie Extremadura?

Extremadura – złośliwi mogliby się czepiać, że nazwa tego regionu Hiszpanii nie zapowiada nam nic fascynującego, a nawet może odstraszać. Słyszałam opinie (tych złośliwych 😉 ), że nazwa nawiązuje do hiszpańskich słów „extremo” czyli skrajny, ekstremalny oraz „duro” – ciężki, trudny itp. Hm może parę rzeczy, by się znalazło, bo Cáceres, jedno z większych miast… Read More Cáceres, co kryje w sobie Extremadura?

Cuenca – czyli o co chodzi z wiszącymi domami?

Hm no właśnie o co chodzi ?  Do miasta Cuenca trafiłam przy okazji odwiedzin znajomych w Madrycie. Była to jednodniowa wizyta w Cuence i pomimo tego, że był wtedy lipiec, czyli wiadomo sezon muszę przyznać, że miasteczko wydawało się dosyć spokojne. Cuenca, to miasto, którego wizytówką są Casas Colgadas, czyli właśnie Wiszące Domy. Nazwa oczywiście nie bierze się… Read More Cuenca – czyli o co chodzi z wiszącymi domami?

Valencia – tutaj króluje paella, fiesta i….delfiny ;)

Comunitat Valenciana oferuje naprawdę sporo, z resztą sama Walencja to miejsce, na które zdecydowanie powinniście poświęcić więcej niż jeden dzień. Wizyta w El Oceanogràfic to  jeden dzień w Walencji, a oprócz tego jeszcze tyle do zobaczenia 🙂 Na początek: Czy wiecie, że….?  1. Pod względem liczby mieszkańców Walencja jest trzecim największym miastem Hiszpanii. 2. Z Polski do Walencji dotrzecie np.… Read More Valencia – tutaj króluje paella, fiesta i….delfiny 😉

ALICANTE – w rytm salsy, z tapas i wiecznie pozytywną energią!

Moje wrażenia z Alicante? jeden z najlepszych okresów of my life, bo Alicante dla mnie to: cudowni ludzie, przyjaciele, słońce, plaża, szybko mijający czas przy muzyce latino, tapas oraz niezapomniane chwile, których nie da się powtórzyć. Ale od początku… Alicante jest położone w południowo – wschodniej Hiszpanii, na wybrzeżu Costa Blanca. Co ciekawe, miasto nazywane było kiedyś… Read More ALICANTE – w rytm salsy, z tapas i wiecznie pozytywną energią!

Dlaczego ESPAÑA?

Swoją przygodę z Hiszpanią i językiem hiszpańskim rozpoczęłam na studiach, kiedy to musiałam dokonać wyboru drugiego języka obcego. Padło na hiszpański. Był jeszcze chiński, ale w myśl zasady: „znajomość języka zbliża cię do danego kraju”, wybrałam español.  Chyba każdemu Hiszpania kojarzy się ze słońcem, pięknymi plażami i melodią hiszpańskiego języka. To wszystko prawda, ale Hiszpania to… Read More Dlaczego ESPAÑA?