Pompeje – miasto, dla którego Wezuwiusz nie znał litości

POMPEJE – wł. Pompei. O tym miejscu wspominałam już  przy okazji wpisu o Neapolu, mieście z górującym wulkanem. Tym razem to właśnie Wezuwiusz jest głównym bohaterem tego wpisu, a raczej to do czego wciąż drzemiąca bestia doprowadziła w 79r.

Pompeje

Z informacji praktycznych: lecimy z Polski do Neapolu (np. Wizzairem), a tam już pociągiem, Circumvesuviana (kierunek Sorrento), który z centrum Neapolu przy placu Garibaldi zawozi nas na stację Pompei Scavi.

Kataklizm, który miał miejsce w Pompejach był całkowicie niespodziewany, szczególnie jego siła była przerażająca. Erupcja wulkanu poprzedzona była trzęsieniami ziemi. Potężna eksplozja, ogromne rozgrzane do czerwoności skały nie dawały szans miastom położonym u stóp wulkanu (należy wspomnieć, że Pompeje nie było jedynym miastem dotkniętym przez Vesuvio. Zniszczeniom uległy również: Herkulanum i Stabie). Podobno temperatura, która wtedy tam panowała wynosiła 600 stopni Celcjusza. 6m warstwa popiołów pokryła bezbronne miasto Pompei. Chmury popiołów dotarły do samego Rzymu. Panujący wtedy cesarz Rzymu uznał, że eksplozja to skutek gniewu bogów. Jednak były osoby, którym udało się przeżyć, np. Pilniusz Młodszy tak relacjonujący to wydarzenie:

„Erupcja przypominała wyglądem ogromne drzewo z długim pniem i rozłożystą koroną, wyglądającą jak ciemna chmura. Wkrótce zaczęły opadać popioły wraz z kawałkami żelaza i kamieniami, na Pompeje spadały ogromne ilości żużlu, powoli pokrywające całe miasto. O zmroku na szczycie wulkanu zaobserwowano tańczące płomienie, wkrótce trująca chmura gazów zaczęła dusić mieszkańców, a za nią przyszła fala lawy zalewającej wszystko co znalazło się na jej drodze.(…)z przerażeniem patrzyliśmy na całkowicie odmieniony świat, głęboko pogrzebany pod popiołami niby pod śnieżną lawiną” (Historykon.pl)

P8260512n.jpg

Co ciekawe przechadzając się po ruinach miasta widzimy liczne malowidła ścienne, przedmioty używane przez mieszkańców, czy nawet rzeźby, które przetrwały do dnia dzisiejszego.

Naukowcom udało się wykonać odlewy ciał zwierząt oraz ludzi, próbujących mimo wszystko bronić się przed tragedią. Pośród ruin znaleziono nawet zwęglony chleb.

Warto zarezerwować sobie na spokojnie kilka godzin. Do zobaczenia jest naprawdę sporo (najlepiej zaopatrzyć się w wodę i prowiant 😉  ). Jeśli chodzi o wodę możemy korzystać z małych kraników z czystą i zdatną do picia wodą.

Teren jest całkowicie odkryty, więc uwaga na wysokie temperatury. Istnieje możliwość zwiedzania Pompei z przewodnikiem. Gdy jesteśmy w środku na naszej drodze pojawiają się: Brama Morska (Porta Marina), budynki władz, termy, budynki, w których przeprowadzano wybory, świątynie, Forum, Amfiteatr, bary (Thermopolium  Azelliny), ogrody (Peristilium), a nawet dom publiczny.

Pompeje widnieją na liście światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Wezuwiusz ciągle pozostaje czynnym wulkanem. Podczas wspinaczki na drzemiącą bestię, widząc wciąż tlący się wulkan czułam pewien respekt i nadzieję, że Vesuvio już nigdy „się nie wścieknie” tak jak to miało miejsce w 79r.

Przyznam szczerze, że na początku byłam sceptycznie nastawiona do umieszczenia Pompei w harmonogramie mojego pobytu w Kampanii. Myślami byłam już w słonecznym Sorrento. Jednak muszę przyznać, że warto było się tam wybrać, biorąc pod uwagę historię ukrytą pod ruinami miasta, w  którym do dzisiaj prowadzone są badania. Pompeje to przykład na to, że  pomimo wielu naszych działań i starań bardzo często okazuje się, że to natura decyduje o  losach tego świata. Patrząc z perspektywy czasu, mogę powiedzieć, że będąc w Neapolu i nie pojechać do Pompei, to ogromny błąd, bo czytać o tym miejscu, a zobaczyć na żywo ten niesamowity pomnik przeszłości to zupełnie dwie różne kwestie.

Chcecie kontynuować poznawanie dziejów  miasta Pompeje? Nic prostszego jak tylko zakup biletu relacji np. Katowice – Neapol, a dalej to już wiadomo. Jednak zanim się tam wybierzecie, możecie też np. obejrzeć film zrealizowany w oparciu o historię tego miasta: „Pompeje” (2014). Kto nie widział mogę powiedzieć, że film całkiem całkiem 😉

Saluti, 
Marti

Reklamy

One thought on “Pompeje – miasto, dla którego Wezuwiusz nie znał litości

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s