Chianti – w poszukiwaniu smaku

„Tam gdzie nie braknie wina, tam smutki i troski nie trafiają”  i właśnie w myśl tego przysłowia ekipa Polska, USA, Niemcy i Meksyk wyruszyła na poszukiwanie tego, co najlepsze w regionie Chianti.
20150328_093521

Region Chianti słynie na całym świecie z produkcji wina.
Z Florencji jest tam bardzo łatwo dotrzeć, np. busem jadącym do Panzano di Chianti.
Wystarczyło przejść kilka kroków, by uświadomić sobie co to za miejsce. Naszym oczom ukazała się ogromna wiklinowa butelka wina, symbol regionu.
Była to zorganizowana wycieczka, podczas której nie zabrakło „dam” na wysokich obcasach i w sukienkach niczym alta moda. Nie byłoby w tym nic zabawnego, gdyby nie fakt, że plan wycieczki zakładał również chodzenie po mokrym terenie, wzgórzach, czasem nawet błocie, a także „wizyta” w jednym z gospodarstw hodującym bydło tzw. chianina. Wszyscy obstawiali jak długo dziewczyny wytrzymają. Trzeba przyznać byliśmy pod wrażeniem tego jak radziły sobie w warunkach ekstremalnych 😀
Chianina to ogromne białe krowy o średniej wysokości 1,80m. To właśnie z ich mięsa przygotowuje się wspomnianą we wcześniejszym wpisie bistecca alla fiorentina

Często w różnych magazynach podróżniczych widzimy malowniczy krajobraz, a na nim drzewa oliwne, zielone wzgórza  i osamotniony domek na jednym z pagórków. Przed przyjazdem do Chianti właśnie takie wyobrażenie miałam na temat Toskanii. Wkrótce widok ten nie był tylko zdjęciem w magazynie podróżniczym, lecz okazał się być rzeczywistością.

20150328_100120.jpg
Krajobraz Chianti

Kolejnym i jakże przyjemnym etapem naszej wycieczki była degustacja tego, co najlepsze w regionie, czyli wino Chianti i kuchnia toskańska. Mieliśmy zaszczyt gościć u jednej z rodzin, która od lat zajmuje się produkcją wina. W pewnym momencie naszym oczom ukazało się dosyć ciasne pomieszczenie wypełnione drewnianymi beczkami i butelkami wina. Jeden z członków rodziny opowiedział nam o procesie jego produkcji, po czym zostaliśmy zaproszeni na degustację połączoną ze „szkoleniem” z celebracji picia wina 😉 Dowiedzieliśmy się jak odpowiednio trzymać kieliszek, czym różni się wino Chianti Classico od reszty itd. Po „szkoleniu” zaczęła się prawdziwa uczta: dwa rodzaje wina czerwonego, wino białe, vin santo podawane z ciasteczkami cantucci, grappa i różnego rodzaju pyszna pasta, raj dla podniebienia 😀 jednak kilka słów o tym co na poniższych zdjęciach.

  • Vin santo to specjalny rodzaj wina z Toskanii o lekko słodkim smaku i aromacie (coś jak miód, morele, rodzynki itp). Vin santo podaje się z twardymi ciasteczkami cantucci, które należy zanurzyć w winie.
  • Grappa – jest moooooc! nigdy wcześniej nie próbowałam grappy dlatego podjęłam wyzwanie i postanowiłam jej spróbować tutaj 😉 (warto wspomnieć, że wszyscy byli już po 3 kieliszkach wina oraz vin santo, ale jak degustacja to degustacja). Przyznam, że nie dałam rady z grappą, ale symbolicznie wraz z koleżanką z Niemiec wypiłyśmy za naszą przyjaźń polsko-niemiecką. Salute! Byli tacy, dla których grappa smakowała jak kompot (koleżanka z Meksyku, która stwierdziła, że czuje się jak u siebie w domu, wiadomo Meksyk, tequila i te sprawy 😉 )
  • Toskański chleb bez soli podawany z domowej roboty oliwą z oliwek. Nie sądziłam, że zwykły chleb z oliwą może tak dobrze smakować. Oliwa miała lekki słodkawy smak i królowała na stole. Niestety ze względu na niekorzystną pogodę, która przyczyniła się do zniszczenia wielu oliwek, właściciele nie posiadali wystarczającej ilości oliwy, by móc ją sprzedawać innym.

Po toskańskiej uczcie w niezwykle dobrym humorze wróciliśmy do Florencji. Poniżej jeszcze kilka zdjęć z Chianti, które mam nadzieję zachęcą was do przyjazdu tutaj.

chiant.1

Wino to cudotwórca. Rozwiązuje języki i uwalnia niezwykłe historie

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s